strona główna - archiwum wszystkich wpisów

21 września 2010,

Partiom dziękujemy. Przynajmniej w tych wyborach

wybory - samorząd - PO - PiS - lewica - PSL - prezydent - miasta

Ucieszył mnie sondaż „Rzeczpospolitej”. Najwyraźniej nie wszystko musi się sprowadzać do starcia, w którym PO zdobywa 45 proc. głosów, PiS 35 proc., a resztę próbują wydrzeć lewica i PSL.

Wybory samorządowe są jak widać ostatnimi, które rządzą się własnymi prawami. A już zaczynałem wątpić, że takie w ogóle się jeszcze ostały. Zwłaszcza po zeszłorocznych wyborach do europarlamentu. Które – choć niby lokalne, z podziałem na regiony – zdominowane były przez kampanię na szczeblu centralnym, a w dodatku głośno było o „spadochroniarzach” wystawianych, aby zrobić dobry wynik w różnych miastach.

Można było się obawiać, że w wyborach samorządowych będzie tak samo, lub przynajmniej podobnie. Że nawet diabeł tasmański albo Ryszard F. gotów wygrać wybory na prezydenta czy burmistrza, jeśli tylko poprze go Platforma, względnie PiS.

(A nie, przepraszam – przecież PO nie popiera kandydatów z zarzutami prokuratorskimi, a już tym bardziej z wyrokami. Przynajmniej od tygodnia, wcześniej jakoś nikt nie wspominał o tym. To tyle w kwestii „zasad”).

A tu proszę: we Wrocławiu, Katowicach i pewnie jeszcze wielu innych miastach raczej wygrają niezależni. Miła odmiana. Może przynajmniej ta kampania – w końcu lokalna – nie będzie wzajemną nawalanką między partiami, zdominowaną przez katastrofę, krzyż, Palikota i inne takie.

sewek - 21 września 2010 - 473 odsłon

Dodaj swój komentarz

imię

tytuł komentarza

komentarz:

przepisz kod z obrazka


Komentarze do tego wpisu

Nie ma jeszcze komentarzy do tego wpisu.