strona główna - archiwum wszystkich wpisów

17 maja 2012,

Bałagan z biletami. Dostało się inwalidom

Euro 2012 - UEFA - niepełnosprawni - stadiony - bilety

Nieludzką twarz UEFA pokazały dziś Fakty TVN. W materiale Jarosława Kostkowskiego usłyszeliśmy o niepełnosprawnych, którzy wylosowali bilety na Euro 2012, ale na stadion nie wejdą. Bo nie przysłali orzeczenia o niepełnosprawności, więc UEFA zabiera im bilety.

Początkowo wyglądało mi to na typową interwencję w sprawie pojedynczego przypadku. Ale w dalszej części newsa okazało się, że niepełnosprawny Rafał Jeziorny nie sam jeden został na lodzie, bo osób takich jak on jest więcej.

Z tego co wiem, do osób niepełnosprawnych wysyłane były maile z prośbą. (…) Część biletów nie sprzedała się jeszcze na Ukrainie. Jeśli będą jeszcze dostępne jakiekolwiek miejsca, w tym dla osób niepełnosprawnych, na pewno będziemy brali pod uwagę te osoby

Juliusz Głuski, rzecznik Euro 2012 Polska



Chciałoby się zapytać, jak tłumaczy się sama UEFA? I tu mamy problem. Wie o tym każdy dziennikarz, który kiedykolwiek próbował uzyskać od UEFA jakiś komentarz.

Otóż UEFA ma całe biuro prasowe. Które jednak udziela zwykle zdawkowych, ogólnikowych odpowiedzi mailem. W dodatku bezosobowych – każdy mail podpisany jest „UEFA Media Services”. Raz poprosiłem z góry, aby osoba udzielająca odpowiedzi podpisała się imieniem i nazwiskiem (w końcu chciałbym wiedzieć, kogo cytuję w tekście). Zostało to kompletnie zignorowane.

Jeszcze gorzej ma telewizja taka jak TVN. Aby nagrać komentarz od UEFA, ekipa musiałaby na dobrą sprawę jechać do Szwajcarii (tam jest siedziba). No, od biedy można nagrać rozmowę telefoniczną, jeśli uda się dodzwonić.

Teoretycznie informacji w imieniu UEFA w Polsce udziela spółka Euro 2012 Polska. Do dyspozycji dziennikarzy jest nawet cytowany wyżej rzecznik Juliusz Głuski.

Tyle tylko, że to jednak nie przedstawiciel UEFA. W efekcie zaczyna wypowiedź od „z tego co wiem…”. I od razu widać, że raczej nie zna szczegółów całej sprawy, czemu zresztą trudno się dziwić, bo to nie on rozsyła bilety na mecze Euro 2012, tylko ludzie z UEFA.

Bałagan daje się we znaki

Jeszcze lepiej ten brak komunikacji było widać w innym materiale Faktów TVN sprzed paru dni. Chodziło o medyczne zabezpieczenie Euro 2012. UEFA odsyłała dziennikarzy do rządu, rząd do koordynatorów w poszczególnych miastach, a ci – z powrotem do UEFA…

Obawiam się, że jeśli chodzi o meritum dzisiejszej przykrej sprawy – czyli brak biletów dla niepełnosprawnych, którzy wcześniej je wylosowali – także mógł zadziałać ów chaos w wykonaniu UEFA. Albo raczej (nie bójmy się nazwać rzeczy po imieniu) organizacyjny bałagan.

Lada dzień zapewne usłyszymy o kolejnych rewelacjach związanych z biletami (niezorientowanym przypomnę, że UEFA właśnie je drukuje i rozsyła). Szkoda tylko, że cierpią na tym zwykli kibice.

sewek - 17 maja 2012 - zobacz komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

imię

tytuł komentarza

komentarz:

przepisz kod z obrazka


Zobacz poprzednie wpisy

16 maja 2012,

Oceana śpiewa na Malcie i na Starym Rynku

Euro 2012 - Poznań - Malta - Stary Rynek - stadion - Oceana - Endless Summer

Mój niedawny wpis o oficjalnej piosence Euro 2012 zbiegł się z premierą jej teledysku. W którym wśród piłkarskich migawek przewijają się też poznańskie akcenty.

Obejrzałem sobie go dziś raz jeszcze:



Co o nim sądzicie? Według mnie trochę swojski, trochę egzotyczny, mocno – chyba nawet nieco na siłę – piłkarski. Na pewno bardziej piłkarski niż sama piosenka i jej treść.

Wspomnianych poznańskich akcentów trudno nie zauważyć, bo cały teledysk zaczyna się od Malty. Później mamy jeszcze ujęcia ze Starego Rynku. No i oczywiście ze stadionu.

Czy to właśnie miejsca, które w czerwcu najbardziej chcielibyśmy pokazać przyjezdnym? Stary Rynek na pewno, Malta – choć już znana w świecie, to myślę, że też warto.

Trochę brakuje mi tu placu Wolności, a także paru poznańskich zabytków. No ale, ale – w końcu kibice nie przyjadą Poznania zwiedzać (a nawet jeśli, to w drugiej kolejności). Będą chcieli dobrze się zabawić. I oczywiście emocjonować się mistrzostwami. A plac Wolności większość zobaczy i tak, choć zupełnie odmieniony, bo przerobiony na strefę kibica.

W teledysku Oceany pojawiają się rzecz jasna także akcenty z pozostałych miast organizujących turniej. Mamy więc m.in. warszawski Pałac Kultury i Nauki, zabytkowy żuraw z Gdańska… natomiast co wśród nich robi Wieża Eiffla, nie mam zielonego pojęcia. Może ktoś mi podpowie?

Fajnym pomysłem są migawki z poprzednich turniejów (niektóre się powtarzają po dwa razy, ale… nie czepiajmy się więcej). Takie jak piękna bramka Zlatana Ibrahimovica sprzed czterech lat, czy pamiętny „golden goal” Davida Trezegueta w finale Euro 2000.

O „Endless Summer” zrobiło się głośno kilkanaście dni temu, właśnie po premierze teledysku. Ostatnio jakby ciszej. Zobaczymy, jak organizatorzy spróbują wypromować piosenkę i powiązać ją z mistrzostwami.

sewek - 16 maja 2012 - zobacz komentarze (0)



15 maja 2012,

Zielone światło, a Platini w korku

Euro 2012 - Poznań - Londyn - UEFA - Michel Platini - igrzyska olimpijskie - remonty

Ciekawą informację usłyszałem wczoraj w RMF FM. Ponoć urzędnicy z Londynu, starając się o igrzyska olimpijskie, fundowali tzw. zieloną falę VIP-om z MKOl jeżdżącym po mieście. Tak aby sprawić wrażenie, że na ulicach jest płynny ruch.

Sztuczka może i w jakiś sposób pomogła, bo Londyn – jak wiadomo – tegoroczne igrzyska faktycznie dostał.

Mało tego, brytyjskie brukowce już donoszą, że podczas samych igrzysk sztuczna zielona fala także znajdzie zastosowanie. Ma służyć najważniejszym gościom olimpiady.

Zielone dla Platiniego i Napolitano

Ta z pozoru błaha ciekawostka skłoniła mnie do zastanowienia, jak wyglądałaby taka zielona fala przeniesiona na grunt poznański.

Ot, przypuśćmy, że Michel Platini (szef UEFA), włoski prezydent Giorgio Napolitano albo jakiś inny król Juan Carlos jedzie przez Poznań na stadion przy ul. Bułgarskiej. Każemy mu stać na czerwonym na Świętym Marcinie? Albo – jeszcze lepiej – przejechać się ul. Głogowską, gdzie niespodziewanie zmieniające się światła napotykamy niemal co 30 metrów?

Przykra obserwacja z dzisiejszej jazdy przez Poznań jest niestety taka, że nawet przyszykowanie takiej zielonej fali dla prezydentów, królów, prezesów czy innych VIP-ów i tak niewiele by zmieniło. Bo miasto nawet na zielonym stoi w korkach.

Oni też mogą utknąć na ulicach

Parę dni temu pisałem, że te słynne korki już nieco się zmniejszyły. I że kierowcy czują powoli ulgę. Dziś czas na małe uzupełnienie: owszem, poprawa jest, niestety nie wszędzie.

To, co zobaczyłem dziś na al. Niepodległości (jazda od skrzyżowania z ul. Solną do ul. Królowej Jadwigi – wg Google Maps to 1,6 km i kilka minut jazdy – zabrała ponad pół godziny), przeszło wszelkie pojęcie. Wcale nie lepiej było na Garbarach. Śmiem twierdzić, że to wciąż – niestety – efekt trwających remontów, w szczególności nieszczęsnych przedłużających się robót na ul. Roosevelta.


Wyświetl większą mapę

Auta stojące mimo zielonego światła, bo nie mają jak przejechać, wciąż są tam na porządku dziennym. Pozostaje trzymać kciuki za drogowców, żeby do 10 czerwca zdążyli otworzyć wszystkie, albo przynajmniej prawie wszystkie ulice. Bo bez tego nawet żadna zielona fala dla Platiniego nie pomoże.

Więcej nie piszę, bo jeszcze urzędnicy prezydenta Grobelnego znów pomyślą, że zarzucam im chęć ukrywania remontów i korków przed kibicami ;)

sewek - 15 maja 2012 - zobacz komentarze (0)



13 maja 2012,

Prezydent Grobelny obiecuje koniec remontów

Euro 2012 - Poznań - Ryszard Grobelny - Grunwaldzka - Bukowska - remonty

Poznań jest gotowy na Euro 2012, a przed pierwszym gwizdkiem skończą się rozpoczęte remonty – przekonuje prezydent Ryszard Grobelny.

Prezydent udzielił dość obszernego wywiadu Portalowi Samorządowemu. Mówi w nim głównie o komunikacji i o tym, jak miasto będzie funkcjonować podczas mistrzostw.

W tej chwili są w Poznaniu fragmenty, po których podróżuje się bardzo trudno, bo wiele inwestycji infrastrukturalnych zakończy się do końca maja. Jednak podczas samego turnieju miasto w ogóle będzie funkcjonować na specjalnych zasadach, choć wcale nie musi to oznaczać, że będzie zakorkowane - przykład konferencji klimatycznej pokazuje, że przy okazji dużych imprez poznaniacy zostawiają auta w garażach

Prezydent Ryszard Grobelny, PortalSamorzadowy.pl



W Poznaniu nie będzie – w przeciwieństwie np. do Warszawy – żadnych stref, do których dostęp będą mieli wyłącznie mieszkańcy.

Grobelny przypomina jednak, że na czas Euro 2012 nieco zmieni się życie sąsiadów strefy kibica, a także stadionu.

Pytany, czy urzędnicy będą jakoś „upiększać” miasto tuż przed pierwszym gwizdkiem, prezydent odpowiada:

Poznaniacy z niecierpliwością oczekują Euro 2012, co nie znaczy, że pozwalamy sobie na pozorowane działania. Oczywiście wszyscy chcemy by miasto wyglądało pięknie i by tak zostało zapamiętane. Przed Euro zostanie wyczyszczona membrana stadionu oraz dokończone rozpoczęte remonty



Z tymi remontami pan prezydent chyba nieco się rozpędził (choć mogło to też wyniknąć ze skrótu myślowego dziennikarki, która przeprowadzała wywiad).

Do Euro 2012 rzeczywiście remonty mają się zakończyć w większości – ale nie wszystkie.

Takie np. przedłużenie Pestki do dworca potrwa jeszcze kilka miesięcy. Podobnie ul. Grunwaldzka (na szczęście chodzi o odcinek za stadionem). Wciąż niepewna wydaje się przebudowa ul. Roosevelta, o której pisałem ostatnio już kilka razy.

Jednak trzeba przyznać, że po mieście od około tygodnia rzeczywiście jeździ się lepiej i swobodniej niż przez ostatni rok. Najpierw myślałem, że to jeszcze efekt po majówce. Ale otwarcie ronda Jana Nowaka-Jeziorańskiego chyba zrobiło swoje. Podobnie otwarcie ul. Bukowskiej.

Czekamy więc na zakończenie kolejnych remontów, oby w terminie.

sewek - 13 maja 2012 - zobacz komentarze (0)



12 maja 2012,

Co tam, panie, na Grunwaldzkiej?

Euro 2012 - Poznań - Grunwaldzka - remonty - inwestycje - MPK - stadion

Robotniki trzymają się mocno, ale już niebawem będą kończyć – chciałoby się powiedzieć. Po ul. Grunwaldzkiej, czyli głównej drodze z centrum na stadion, wkrótce znów pojadą tramwaje i samochody.



To akurat inwestycja, którą mogę śledzić praktycznie z dnia na dzień. Codziennie przechodzę przez remontowany kawałek Grunwaldzkiej. O ile jeszcze 2-3 tygodnie temu ulica wydawała się rozkopana niemal tak samo jak ul. Roosevelta…

…to teraz jest znacznie lepiej. Widać już, że roboty zmierzają ku końcowi. Na niemal całym odcinku są już nowe szyny, a w niektórych miejscach także nowy asfalt.



Jest i dobra wiadomość dla kierowców. Skrzyżowanie ul. Grunwaldzkiej z ul. Matejki w piątek przestało wreszcie być „rondem”!



Dla niezorientowanych: „rondo” było przez parę tygodni, odkąd drogowcy tak rozkopali skrzyżowanie, że nie dało się przez nie przejechać. I trzeba było je objeżdżać z obu stron.

Miasto sporo zaryzykowało, remontując Grunwaldzką niemal w ostatniej chwili. Przypomnę, że prace ruszyły na początku lutego, czyli zaledwie cztery miesiące przed Euro 2012. Pierwotnie w ogóle miało ich nie być.

Jeśli uda się zdążyć przed turniejem i tramwaje na stadion pojadą sprawniej i szybciej – będzie można stwierdzić, że ryzyko akurat w tym przypadku się opłaciło.

sewek - 12 maja 2012 - zobacz komentarze (0)



9 maja 2012,

PILNE: Prokurator nie zajmie się Grobelnym i stadionem

Euro 2012 - Poznań - Ryszard Grobelny - stadion - CBA - POSiR - prokuratura

Poznańska prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie prezydenta Ryszarda Grobelnego – podają „Gazeta” i PAP. Na prezydenta doniosło wcześniej CBA, zarzucając mu niedopełnienie obowiązków przy budowie stadionu przy ul. Bułgarskiej.

Śledczy stwierdzili, że czyny zarzucane Grobelnemu przez CBA „nie wyczerpują znamion przestępstw”.

sewek - 9 maja 2012 - zobacz komentarze (0)



» archiwum wpisów